Poczuj MAGIĘ!


Archiwum

2012
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec

Bambus w szynce

NLP - przykład manipulacji

Historyczny wywiad z Aaronem Russo

Ameryka:
Od wolności
do faszyzmu




Artykuł prof. Zbigniewa Jaworowskiego: "Człowiek nie ma nic do klimatu". Rzepa 9.12.08

Wywiad z profesorami: Kundzewiczem, Olejnikiem, Tryjanowskim: "Człowiek sam zepsuł klimat". Rzepa 16.12.08

Bjørn Lomborg - Bardzo Sceptyczny Ekolog" Przekrój 5.12.2008





wejdz na strone www.amnesty.org.pl



statystyka





 
Co dalej? 2012-01-26 23:49:06

Artykuł odnośnie dzisiejszego protestu --> KLIK.

Frekwencja mała, ale wcale mnie to nie dziwi - znacznej WIĘKSZOŚCI TOTALNIE WISI to co się dzieje. Nie biorą świadomego udziału w wyborach, nie interesują się sytuacją gospodarczą, polityczną, w pełni akceptują obecny stan rzeczy w Polsce. Zero inicjatywy żeby coś zmienić. Zero buntu, brak niezgody.

Lublin miastem uniwersyteckim - 100 tys. studentów na uczelniach. Na manifestację przychodzi około tysiąca osób, średnia wieku około 17-20.

Wielokrotne opodatkowanie, ZUSy, srUSy, urzędniczy aparat napompowany do granic możliwości, miliony druków, pozwoleń, wniosków, ustaw, paragrafów, numerów, zezwoleń, pieczątek, wszelkiej maści inspektorzy, kontrolerzy, strażnicy, setki kamer, radarów, miliony ludzi zatrudnionych w administracji - nie produkującej NICZEGO (oprócz stert papierów i teczek). Potrafię zrozumieć, że wygodna posada w urzędzie, praca od 8 do 15 (z godzinną przerwą), jest dla wielu szczytem ich marzeń. Domyślam się, że dla wielu takich osób prawdziwa PRACA jest pojęciem obcym, dlatego nie zależy im na zmianie istniejącego systemu. Ba, zapewne się tego obawiają.

Ale czy powinienem się przyzwyczaić do obywatelskiej obojętności reszty społeczeństwa ? -.-


Z sieci: Porozumienie ACTA nie tylko wprowadza cenzurę internetu (jaka dotychczas była tylko w Chinach) - daje rządowi i korporacjom możliwość zatrzymania i uciszenia (bez dowodów) każdego kto jest dla nich niewygodny. Porozumienie zakazuje wszystkich zamienników markowych produktów. Np. nie będzie zamienników drogich części samochodowych, tonerów do drukarek, ubrań i wielu innych... Nie będzie też zamienników drogich leków (płać kupę kasy korporacjom albo umieraj). Najgorsza jest jednak ochrona patentów na organizmy genetycznie modyfikowane (obecnie większość kukurydzy i soi jest genetycznie modyfikowana). Wkrótce korporacje doprowadzą do wyginięcia naturalnych upraw (pyłki roślin genetycznie modyfikowanych przenoszą się na uprawy naturalne i mieszają z nimi swoje geny - w ten sposób rolnik, który nawet nie chciał siać GMO ma już takie rośliny na swoim polu i musi płacić korporacjom za licencje). Tym samym w ciągu kilku lat korporacje przejmą kontrolę nad wszystkimi uprawami, a potem będą mogły dowolnie podnosić ceny nasion (przez ACTA rolnik traci prawo zatrzymania części nasion na następny wysiew). Domyślacie się już co się wtedy stanie...? Zapamiętajcie datę 26 stycznia 2012, bo to początek nowej epoki. Witamy w NWO!



skomentuj (0)






A gdyby tak (ONI) wyłączyli internet? 2012-01-22 23:42:42

Wszędzie głośno o ACTA, SOPA, PIPA itd.

Gdy w luźnych rozmowach wspominałem, że kiedyś może nie być internetu, niemal każdy pukał się w głowę, pojawiał się ironiczny uśmieszek, teksty "taa, jasne, co Ty pieprzysz, nie da się wyłączyć sieci, internet zawsze będzie". Mało osób myśli o takiej sytuacji - zabraknie internetu? Prądu? Wody? Przecież to jest zawsze! 

Teraz gdy widzę tłumy znajomych, którzy dołączają do słusznie buntowniczych grup, to myślę, że może gdyby zostało wprowadzone prawo ograniczające wolność (której nomen omen i tak nie ma, choć większość myśli, że są "wolni") to część przejrzy na oczy?!


Jasne. Nadzieja matką głupich.


Od jakiegoś czasu kompletnie nie wierzę w TEN kraj. I w sumie ciekawi mnie co się wydarzy w najbliższym tygodniu. Postaram się wybrać na manifestację, ale szczerze wątpię w powodzenie całej akcji. Podziwiam Anonimowych, którzy zablokowali rządowe strony, w pełni ich popieram. Mam jednak świadomość, że jest to kropla w morzu.

Większość i tak woli spokojnie chłonąć telewizyjną papkę, jeść modyfikowaną i wysoko przetworzoną breję, łykać leki na szczęście i "zdrowie". Myśleć samodzielnie? Po co?! Można przecież zdać się na opinie ekspertów, autorytetów, idoli, dostojników kościelnych, polityków...

Moim zdaniem to droga donikąd.


***


Ale póki jeszcze sieć funkcjonuje normalnie - wrzucam najnowszy hit z KlejNuty - Nie, nie boję się!


 

 

I tym oto pozytywnym akcentem kończę, życząc wszystkim odwagi w walce ze złem!



skomentuj (0)






Czytać, albo nie czytać… 2012-01-12 23:49:57

Dla mnie odpowiedź oczywista. Jednak, gdy znajduję stary artykuł, a w nim fragment: 62% Polaków w ciągu roku nie miało w ręku ANI JEDNEJ KSIĄŻKI *(2008), to (wspomniane już) ręce dosłownie opadają.

Czyż nie jest to przerażające?

Czytanie uczy kreatywnego podchodzenia do świata, poszerza zakres wiedzy, pozwala na większą interakcję z innymi ludźmi i otoczeniem. I nie chodzi o to, aby każdego obywatela TEGO kraju zmuszać do czytania opasłych tomów, ale dla intelektualnego ożywienia można chyba coś wyszukać i przeczytać. Owszem, szybką wymówką może być fakt, że ceny książek wzrosły. Podniesiony VAT, srat itd. ALE dla chcącego nic trudnego! Książkę można kupić na wyprzedaży, pożyczyć od znajomego, upolować na aukcji, odkopać w bibliotece. Trzeba tylko chcieć!

Ale tutaj pojawia się drugi wątek: działalność władzy. Otóż: w 1989 roku było w Polsce ponad 10000 bibliotek. W 2008 o 1500 mniej. Zlikwidowano biblioteki głównie na wsiach i w małych miasteczkach. Podobnie z przedszkolami: rok 1988 – 26500 przedszkoli, rok 2002 – niecałe 8200. Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał… Nie wiem czy o to w TYM kraju chodzi – ogłupić społeczeństwo i rządzić z łatwością ciemną masą? Być może.

W Norwegii rząd wprowadził prawo mówiące o tym, że obywatel nie może mieć do biblioteki dalej niż dwa kilometry. Kraje skandynawskie mają jeden z najwyższych wskaźników czytelnictwa i największy odsetek populacji korzystającej z bibliotek publicznych. Podobnie z kształceniem najmłodszych w przedszkolach (80 – 100% dzieci).

Być może wynikiem tak wysokiego zainteresowania książkami jest skandynawski klimat? Niskie temperatury, częste opady, wietrznie, ciemno – wszystko to siłą rzeczy zachęca do odpoczynku w domu, przy kominku, z kawą i książką. Nie to co w… Polsce?! Hmm.

A może brak zainteresowania Polaków książkami wynika z zapracowania? Toć przecież jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów na świecie! W raporcie OECD skupiającej 34 najbardziej rozwinięte kraje zajmujemy drugie miejsce (po Korei Płd.) pod względem ilości czasu spędzonego w pracy. W ciągu tygodnia to średnio 40,7 godz. - o 10 godz. dłużej niż Holendrzy i 5 godz. więcej niż Niemcy.

 

Otóż to! Nie ma czasu na czytanie!

 

 

*Niestety nie ma podanej liczby ankietowanych osób, na której przeprowadzono ów sondaż. Zawsze nad tym ubolewam, dlatego staram się podchodzić do takich ‘tajemniczych badań’ z dystansem.



skomentuj (1)






Płynie płynie 2012-01-08 23:29:20

Czas ucieka jak cholera. Dni mijają jak z bitcha strzelił, dopiero był początek 2011, a tu już apokaliptyczny 2012 nastąpił. Siłą rzeczy nastał zatem czas wymiany kalendarza. Trochę to przytłaczające, gdy zerknąwszy na wydarte karteluchny uświadamiam sobie, że tyle czasu przepadło w czeluści wieczności.

Stary 'zdzierak' należało zastąpić nowym. Na szczynście z tej samej serii, identycznego wydania, także można powiedzieć, że ciągłość zachowana. I kot jest wciąż. Nie zdechł.

A na koniec tegoż jakże rozbudowanego i wzniosłego wpisu - utwór muzyczny. Cover. Fantastyczny.


Enjoy!



skomentuj (0)






Przepowiednie na 2012 rok 2012-01-06 22:50:16

Zazwyczaj nie wierzę w magiczne wizje przyszłości, działalność wróżek i innych szarlatanów pokroju KosmicaTV. Ogólnie owszem, magia i ciemne moce istnieją, ale czy za SMS-a wartego kilka złotych mogę poznać swą przyszłość? Kpina. Jednak natłok informacji odnośnie zbliżającego się roku doprowadza do szału. Ciemne wizje panoszą się po sieci niczym zaraza. Dlatego postanowiłem utrwalić dzisiaj kilka 'konkretów' przekazywanych przez polskiego jasnowidza p.K.Jackowskiego. Za mniej więcej rok potwierdzimy, bądź zaprzeczymy…

A zatem:

  1. Bezrobocie sięgnie 23 procent
  2. W pierwszej połowie roku z UE wystąpi Wlk.Brytania i Irlandia
  3. W drugiej połowie Polska,Węgry i Grecja będą bankrutami
  4. W drugiej połowie roku cena paliwa ON osiągnie 7,20 zł, benzyna 6,80 zł
  5. O. T.Rydzyk przestanie szefować RadiuMaryja i TVTrwam
  6. EURO 2012: polska reprezentacja nie wyjdzie z grupy, do półfinału awansuje drużyna Ukrainy, mistrzem Europy zostanie Francja
  7. USA ucierpi w wyniku trzęsienia ziemi w skali dotychczas niespotykanej
  8. Amerykańskie wojska wejdą do Iranu
  9. Będziemy się bali powietrza. Będziemy się bali oddychać
  10. Miasto na Śląsku (na południu Polski) zamieni się w gruzy


Dziesięć wizji wystarczy. Dziękuję, pozdrawiam, powracamy do tematu za rok.

O ile będzie Internet...



skomentuj (0)






 
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl

Lynki wszelkie
BLU
szablon dżem
street art doping !
Wyjdź na rowerr
święto roweru
Open City
NIE MARNUJ
iluzjeee
smoki paradują
Jan Kallwejt
liczydło jednostek
Polska Flaga
W. Cejrowski
Świat wg Pana Gogla
J. Palikot
J. Korwin Mikke
g.telewizyjna
Linia Prodakszyn
pikne pikne
rowerem...
ekosystem
i w drogę!
The World
ech, marzenie
podaj.net
PANI BARBARA
Plecione
Libeskind
najlepszy
malarstwo Żydów
Fair Trade
efte.org
tesko organik
promieniowanie (moja ulubiona)
wyraź co czujesz
recykling
Polski Plakat
bash
banksy
CALVIN i HOBBES
ecoportal
Jewish
rysunki
Dżoana
IZRAEL
Zjadamy reklamy
dumb